Zostałam obudzona około 9 rano przez dziewczyny, które oblały mnie zimną wodą! One są okropne! Jak tu z takimi wytrzymać!? Oczywiście już miałam na nie zemste xd.'
- Co jest kurwa!?? - wrzasnęłam na siedzące na łóżku, podśmiechujące się dziewczyny, jeszcze w piżamach.
- Wstawaj księżniczko! - mówiła z radością Olivia, która wraz z pozostałymi kierowała się do wyjścia z pokoju.
- Ohoho, nie tak prędko! - wstałam szybko i rzuciłam się na nie wszystkie cała mokra, przyciskając je do siebie. Te też za chwile były trochę mokre.
- Dobra, okej.. już będzie nam już. - krzyczały.
- No , pierwszy i ostatni raz mam nadzieje! - odpowiedziałam, hihotałam, widząc ich skwaszone miny.
- Okeej, za chwilę idziemy na zakupy, więc jemy śniadanie i ogarniamy się! - zarządzała Megan.
czasem mi się wydaje, że to ona jest najstarsza, ale czasem, to myślę, że nigdy tak nie powinnam myśleć, widząc jej zachowanie.
- No doobra, dobra.. spokojnie. - próbowałam ją rozluźnić.
- Wszystkie udałyśmy się do kuchni.
Każda przygotowała sb jakieś śniadanie, ja tylko wzięłam i zrobiłam sb kakao.
Wypiłam i poszłam do łazienki, załatwić codzienne czynności. Umyłam zęby, zrobiłam sb wyrazisty makijaż i ze względu na nijaką pogodę panującą na zewnątrz, ubrałam się w to ;http://img.stylistki.pl/sets/perlowe-s171205.jpg . ;) postawiłam na to, ze względu na spotkanie ze Scottem.
Zeszłam na dół. Usiadłam na kanapie, włączyłam pierwszy lepszy program, czekając na dziewczyny.
Usłyszałam dzwonek mojego telefonu,klik, - dzwonił Scott.
odebrałam;
- Halo?
- Hej, co tam ? - usłyszałam jego pytanie.
- No hejka. Wszystko spoczko. - odpowiedziałam.
- To dobrze. I jak z tym wyjściem, nie zmieniłaś zdania prawda.?
- Nie no jasne, że nie.
- O której możemy się spotkać.?
- Ymm.. ja bd dziś z dziewczynami cały czas w Centrum Handlowym, więc może około 15, przed wejściem.
- Okej, mi pasuje.to o 15, do zobaczenia.
- Ok, to pa .
Odłożyłam telefon na stolik i rzuciłam się na kanapę.
Po chwili dziewczyny wpadły do salonu .
- Zbieramy się! - pokiwałam głową, dalej przeglądając kanały w tv. Natrafiłam na jeden z plotkarskich programów, gdzie usłyszałam coś o Niallu Horanie, i jego zespole. Od razu się zaciekawiłam. Mieli przedstawić pokolei wszystkich członków zespołu, więc chciałam zobaczyć jak wyglądają. Zdążyłam przypatrzeć się tylko jakiemuś Harremu, bo Valerie dorwała się do pilota i wyłączyła telewizor.
Popatrzyłam na nią i szybko rzuciłam ;
- Ej no! Ja tu oglądam!
Przewróciła tylko oczami i odpowiedziała;
- No ale i tak idziemy, więc rusz się!
- Eh, muszę!? przecież dacie sobie radę bezemnie, tak naprawdę tylko wam zależy. - mówiłam z niechęcią.
- Nie wygłupiaj sie! już i tak masz spotkanie, więc oderwiesz się na chwile od nas! Masz być na imprezie i masz nam pomóc! - mówiła do mnie Meg.
Podeszła do mnie z Olivią i zaczęły mnie sciągać z kanapy, ciągnęły mnie za ręce, zachęcając mnie.
- Ja nie chce.. - rzuciłam nagle, opierając się im z niechęcią.
- No chodź! myślałam że chcesz isć z nami sprawić sb parę nowych ciuszków, na impre też się przydadzą - uśmiechnęła się zachęcająco.
- No doobraaa- przeciągnęłam.
No to wio! - ucieszyła się Olivia, na co ja prychnęłam ze śmiechem.
Ruszyłyśmy w drogę. Przyglądałam się ich strojom, podobały mi się ; Valerie , Megan , Liv.
Olivia, ubrała się cudnie! Uwielbiam jej styl, zawsze inaczej, pasuje do każdej okazji.
Było dosyć zabawnie, kiedy zakupiłyśmy już potrzebne rzeczy na impre, rzuciłyśmy się na ciuchy.
Każda kupiła sb strój na bibe i buty, chyba po 2 pary każda, jeszcze pare pojedynczych koszulek, albo spodni i takie pierdółki. Zorientowałam sie, że zapomniałam telefonu. Masakra, dziwne uczucie, że czegoś ci brakuje i tak nieswojo bez niego, bo zawsze miałam go przy sb. Czułam, jakbym zapomniała stanika, albo majtek. Chyba pierwszy raz mi się to zdarzyło. No ale już trudno.
- Ei, która godzina? - zapytałam dziewczyn dodając - bo zapomniałam telefonu.
- Ymmm.. 14 ; 53.. - odpowiedziała mi Liv, patrząc na zegarek, który spoczywał na jej nadgarstku.
- O kuźwa! Ratunku!? - krzyknęłam w panice. - Nie zdąże, ja lece na spotkanie.Macie weźcie niektóre torby - pośpiesznie podałam im torby i rzuciłam się w kierunku wejścia do Centrum.
Usłyszałam za sb dziewczyny;
- Idziemy do Milkshake...
Nie przejmowałam się tym za bardzo, tylko wciąż pośpiesznie podążałam w swoim kierunku.
- "No" - pomyślałam - akurat 15, spojrzałam na zegar, wyświetlony na ekranie na budynku.
Czekam sb na ławeczce, zaraz przy wejściu, widząc ludzi, którzy przechodzą obok.
Rozglądam się za chłopakiem, ale ani śladu po nim. Nagle ktoś usiadł koło mnie.. Jakiś młody koleś, najebany jak stado indyków. Zaczął coś do mnie gadać, zadawać jakieś pytania i przystawiać się do mnie.
- Ogarnij! - rzuciłam do niego, wstając z miejsca i udając się do środka budynku.
Po drugiej stronie ulicy był park. Mój wzrok sam powędrował w tamtą strone. Spostrzegłam jakąś grupkę chłopaków, a wśród nich wydawało mi się, że widzę Scotta. Byłam przekonana, że to on ze swoimi kolegami, z którymi zazwyczaj chlał wódkę. Weszłam do środka nie oglądając się w tamtą stronę, widząc na zegarze 30 po 15. Wszystko już miałam w dupie.. Poszłam do Milkshake w poszukiwaniu dziewczyn.
***
krótki, ale można się jeszcze dziś spodziewać kolejnego rozdziału, także luz. Chciałam tylko tak sb jeszcze powiedzieć, że "osobiście i nieodwracalnie! ; NIENAWIDZE KORNELA MAKUSZYŃSKIEGO I SIENKIEWICZA!!! " no i to tyle, z moich dzisiejszych przemyśleń, a doszłam do tego, gdyż jako lekturę, mamy szatana z siódmej klasy, autorstwa tego pierwszego, który załóżmy szafę opisuje na pół strony, Mam to na jutro przeczytać, a jestem przy 10 rozdziale na 13. xd. także tego dziękuje., i do widzenia xd.
dziś dodaje Niallera <3. Kocham go ! i tą fotkę tez, tak mraaśnie tu wyszedł xd.
Hahaha, tu taka gangsta! i w tych brylach wygląda zawaliście! że jprdl. ! zgon po prostu! <3
Jaki wstawiony robi sweet, minke xd. !! kocham go!
Haha, mój Niall, rozmawiał, że mną przez phona ! ^^ xd.
Zdjęcia z impty mnie rozwalają xd. ! <33 Kocham go!
Kocham go ! <3.
A i jeszcze, jeden ważny komunikat, o którym nie wspominałam wcześniej, znowu użyje, mojego ulubionego słowa, które się przydaje xxd; a mianowicie, jest to sprawa bardzo delikatna i wrazliwa, i wgl. troche taka inna xd. Nie wazne co sb pomyślicie, bo ale trudno no to uwaga! ; NIEZAPRZECZALNIE, NIEODWRACALNIE i ZAJEBIŚCIE ; KOCHAM GO!!! <333 xd. to tyle, ja już sie wam nie pokazuje na oczy ;D komentujcie! Możecie nawet hejtowac. i wgl. ;D przyjme na klatę xd.
No to było trochę w stylu tych wyzszych pisarzy xd. ale to i tak było streszczenie xd.
Dobra nie zanudzam. narq! ;*
dobra nuta ; http://www.youtube.com/watch?v=TDto31ijtv8 ;D






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz